Homoseksualizm w świetle Słowa Bożego
Żyjemy w gwałtownych czasach. Każdego dnia jesteśmy pod obstrzałem informacyjnym, ideologicznym i kulturowym. W dobie dynamicznych zmian, burzliwych dyskusji i często sprzecznych informacji, potrzebujemy się zatrzymać i spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość przez soczewkę Słowa Bożego. Jako chrześcijanie musimy zrozumieć, że naszym wyznacznikiem i punktem odniesienia nie są nasze odczucia, czy nasze zrozumienie, a jedynie Słowo Boże. Wierzymy, że istnieje Bóg i Jego nieomylne Słowo. Niniejszy artykuł odnosi się zatem do prawdy spisanego Bożego Słowa, które „… jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany” (2 Tymoteusza 3:16). Choć może wydawać się to dla nas zaskakujące, w Biblii znajdziemy odpowiedzi na wiele dylematów XXI w. i odkryjemy, że już tysiące lat temu, święty Bóg odniósł się w swoim Słowie do szeroko dyskutowanych obecnie tematów, tj. płeć, małżeństwo, czy nawet homoseksualizm.
Czasy, w których żyjemy, doskonale opisał Apostoł Piotr: „Przede wszystkim to wiedzcie, że w ostatecznych dniach przyjdą szydercy, którzy będą postępować według swoich własnych pożądliwości” (2 Piotra 3:3). Innymi słowy, są ludzie, którzy szydząc z Bożego Słowa, postępują według swoich odczuć i pożądań. Mamy więc poważny rozdźwięk między tym, co mówi Biblia, a tym, co czują niektórzy ludzie, i rozdźwięk ten prowadzi do wielu kontrowersji, debat, a nawet wrogości. Co wobec tego mówi Biblia? Żeby to odkryć, wróćmy do początku.
Już z pierwszego rozdziału Biblii jasno wynika, iż Bożym zamiarem było stworzenie mężczyzny i kobiety. Co więcej, zostali oni stworzeni na Boży obraz: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą” (Rodzaju 1:27). Relacja mężczyzny i kobiety ze sobą nawzajem, wyraża się w małżeństwie, które Bóg stwarza już w drugim rozdziale Biblii:
„Dlatego opuści mężczyzna swojego ojca i swoją matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem” (Rodzaju 2:24).
Małżeństwo jest Bożą instytucją, podkreślającą połączenie i jedność zarówno w wymiarze duchowym, emocjonalnym, jak i fizycznym. Co ciekawe, ten ostatni wymiar – fizyczny – ma wyraźne odzwierciedlenie w fizycznej budowie mężczyzny i kobiety, m.in. w budowie ich organów płciowych, które są w stanie połączyć się ze sobą. Poprzez małżeństwo Bóg wypełnia swój plan napełniania ziemi istotami ludzkimi: „I Bóg błogosławił im. Potem Bóg powiedział do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną” (Rodzaju 1:28).
Musimy pamiętać, że tysiące lat później, Jezus nauczał dokładnie tak samo: „Nie czytaliście, że ten, który stworzył ich na początku, uczynił ich mężczyzną i kobietą? I powiedział: Dlatego opuści mężczyzna ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza” (Mateusza 19:4-6). To ważne, gdyż coraz częściej można dzisiaj spotkać się ze stwierdzeniami typu: „Jezus nigdy nie powiedział nic przeciwko zachowaniom homoseksualnym.” Jezus opowiadał się za połączeniem – w tym seksualnym – jedynie mężczyzny z kobietą, i to jedynie w ramach ustanowionego przez Boga małżeństwa.
Na podstawie powyższych wersetów, mamy więc jasność, że Bóg stworzył mężczyznę (płeć męską) i kobietę (płeć żeńską), a małżeństwem w oczach Stwórcy jest jedynie związek mężczyzny i kobiety. Jeśli ktoś podważa swoją płeć i rozważa jej zmianę, to automatycznie podważa Boży zamysł stworzenia. Zanim się człowiek narodzi, Bóg określa nie tylko jego płeć, ale i plan na jego życie: „Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię, na proroka narodów przeznaczyłem cię” (Jeremiasza 1:5). W oczach Stwórcy sprawa jest prosta nawet w kwestii nazewnictwa: mężczyzna i kobieta. Człowiek natomiast, w swym ludzkim rozumowaniu, sprawy komplikuje i mieni się osobą LGBT, LGBTQIA+, SOGI, queer, genderqueer, drag queen, niebinarną, transpłciową, MSM, WSW, itd. Człowiek podważa nie tylko własną płeć, ale i instytucję małżeństwa. Według Słowa Bożego, nie istnieje nic takiego jak 'małżeństwo’ między dwoma mężczyznami, czy między dwiema kobietami. Taki twór jest fałszerstwem, kłamstwem wymyślonym przez szatana, który jest „kłamcą i ojcem kłamstwa”. Relacja osób tej samej płci, jakkolwiek byłaby nazwana, nie jest w stanie osiągnąć pełni i połączenia przewidzianych jedynie dla męża i żony. Nie wchodząc w szczegóły, nawet anatomia osób tej samej płci wyklucza osiągnięcie połączenia, a w sumie jest w stanie wzbudzić niesmak. Co więcej, w relacji homoseksualnej nie ma mowy o byciu płodnym, o tworzeniu życia i napełnianiu ziemi. Pokolenie złożone z samych homoseksualistów przeminęłoby wraz z tym pokoleniem, byłoby pokoleniem śmierci, a nie życia.

Niestety już w trzecim rozdziale Biblii, ludzie buntują się przeciwko Bogu, słuchając bardziej szatana, niż Boga. Wydarzenie to, często określane jako upadek, oznacza moment, w którym ludzkość okazała nieposłuszeństwo Bogu poprzez zjedzenie zakazanego owocu, co doprowadziło do oddzielenia od Boga i wprowadzenia na świat grzechu, cierpienia i śmierci. Wraz z upadkiem ludzi, upada także ich seksualność, którą stworzył Bóg, a człowiek wypaczył. Homoseksualizm pojawia się w Biblii po raz pierwszy w Księdze Rodzaju 19: „Lecz zanim się położyli, mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, młodzi i starzy, mieszkańcy ze wszystkich stron, otoczyli dom. I wołali do Lota, i zapytali go: Gdzie są ci mężczyźni, którzy przyszli do ciebie w nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi obcowali” (Księga Rodzaju 19:4-5). Wyrażenie ‘abyśmy z nimi obcowali’ w New International Version – najpopularniejszym w anglojęzycznym świecie tłumaczeniu Biblii – ujęte jest jako: „so that we can have sex with them”, czyli ‘abyśmy mogli uprawiać z nimi seks’ . To, co zadziało się w Sodomie nie podobało się Bogu i zostało nazwane nieprawością: „A gdy już zaczynało świtać, aniołowie ponaglali Lota, mówiąc: Wstań, weź swoją żonę i swoje dwie córki, które tu są, abyś nie zginął z powodu nieprawości tego miasta” (Rodzaju 19:15). Koniec tego miasta jest powszechnie znany – zniszczenie.
Jakiś czas później Bóg mówi do Izraelitów: „Nie czyńcie według zwyczajów ziemi Egiptu, w której mieszkaliście, ani według zwyczajów ziemi Kanaan, do której was prowadzę, też nie czyńcie, a według ich ustaw nie postępujcie. Wypełniajcie moje prawa i przestrzegajcie moich ustaw, abyście postępowali według nich. Ja jestem PAN, wasz Bóg. Przestrzegajcie więc moich ustaw i moich praw, bo jeśli człowiek je wypełnia, będzie przez nie żył. Ja jestem PAN” (Kapłańska 18:3-5). Bóg bardzo prosto rzecz ujmuje: róbcie co mówię, a będziecie żyli. Pytaniem retorycznym mogłoby być pytanie: A co będzie, jeśli się nie zastosujemy? W kolejnych wersetach tego samego rozdziału, Księga Kapłańska koncentruje się na niezgodnych z Bożym prawem relacjach seksualnych. Przedstawia różne zakazy dotyczące związków kazirodczych, cudzołóstwa i innych praktyk seksualnych uważanych za niemoralne, takich jak zoofilia i stosunki między osobami tej samej płci. Te ostatnie – czyli homoseksualizm – zwracają na siebie szczególną uwagę, gdyż Słowo dobitnie stwierdza, że jest to obrzydliwość: „Nie będziesz obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwość” (Kapłańska 18:22).
Można by się zastanawiać, dlaczego Bóg nazwał ‘obrzydliwym’ seks między osobami tej samej płci? Obrzydliwość tę należy rozważać pod kątem fizycznym i duchowym. Fizyczny aspekt zdaje się być dość oczywisty i być może Święty Bóg nie zamierzał nawet tłumaczyć tego na kartach swojego Słowa. Nowy Testament szerzej tłumaczy duchowy aspekt obrzydliwości homoseksualizmu. Jednym z kluczowych tekstów w tym temacie jest Rzymian 1. W rozdziale tym czytamy, że homoseksualizm jest wynikiem buntu i nieposłuszeństwa wobec Boga. Kiedy ludzie trwają w grzechu, Bóg ‘wydaje ich’ jeszcze bardziej niegodziwemu i zdeprawowanemu grzechowi, aby pokazać im daremność i beznadziejność życia z dala od Stwórcy. Końcowa część wspomnianego rozdziału stwierdza, że zarówno kobiety jak i mężczyźni opuścili naturalne współżycie z płcią przeciwną, i zamienili je na współżycie przeciwne naturze. Jak do tego dochodzi? Odpowiedź znajdujemy we wcześniejszych wersetach Rzymian 1. Czytamy tam: „Gniew Boży objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości” (w. 18).
Dzisiaj w kościołach dużo mówi się o Bożej miłości, a prawie wcale o Bożym gniewie. Z czego ten gniew wynika? Natchniony Bożym Duchem Apostoł Paweł tłumaczy, że człowiek patrząc na otaczające go stworzenie, jest bez wymówki. To, że Bóg istnieje, jest niepodważalne, a „jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone” (w. 20). Ludzie jednak poznając Boga poprzez to, co stworzył, „nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce. Podając się za mądrych, zgłupieli” (w. 21-22). Upadek moralny człowieka ma początek w braku chwalenia Boga i braku dziękowania Mu. Tragiczny proces postępuje, gdyż trwając w buncie, ludzie „zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów. (…) Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy” (w. 23 i 25).
Ludzie zamiast czcić Boga Stwórcę, czczą stworzenie. Zamiast kłaniać się Bogu Ojcu, kłaniają się Matce Ziemi i sobie samym. Oczywistym jest, że mamy używać intelektu danego nam na Boże podobieństwo, i że mamy dbać o otaczający nas świat zgodnie ze słowami: „umieścił go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł” (Rodzaju 2:15). Jednakże wszechobecny humanizm i agresywna wręcz ekopolityka, stały się bogami i religią zwłaszcza w tzw. ‘rozwiniętych krajach Zachodu’, w których wartości chrześcijańskie już dawno zostały porzucone. Czy nie jest absurdem, że w czasie gdy świat odchodzi od Boga i zmierza w stronę wiecznego potępienia bez Niego, próbujemy tu i teraz ocalić Ziemię przed globalnym ociepleniem? Ratujemy świat przed wzrostem temperatury, zapominając, że to Bóg „założył fundamenty ziemi, tak że się nigdy nie zachwieje” (Psalm 104:5). Skupiamy się na sprawach, które są niczym w porównaniu do tego, że wypieramy się Boga. Wspomniana wyżej w Rzymian 1 zamiana prawdy Bożej w kłamstwo jest obrzydliwa w oczach Boga, który na początku kart Biblii, jako pierwsze ze słynnych Dziesięciu Przykazań, wymienił: „Nie będziesz miał innych bogów przede mną.” Skoro pełni pychy ludzie świadomie łamią to pierwsze przykazanie, to „Bóg wydał ich nieczystości przez pożądliwości ich serc, aby hańbili swoje ciała między sobą. (…) wydał ich Bóg haniebnym namiętnościom, gdyż nawet ich kobiety zamieniły naturalne współżycie na przeciwne naturze. Także mężczyźni, opuściwszy naturalne współżycie z kobietą, zapałali w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyzna z mężczyzną, popełniając haniebne czyny i ponosząc na sobie samych należną za swój błąd zapłatę” (Rzymian 1:24 i 26-27).
Jak widać w Rzymian 1, homoseksualizm jest nazwany nieczystością, hańbieniem ciała, haniebną namiętnością, haniebnym czynem, zamianą naturalnego współżycia na przeciwne naturze, oraz błędem (w Biblii Warszawskiej ‘zboczeniem’). Jest to, patrząc przez soczewkę Słowa Bożego, stan człowieka na własne życzenie, kiedy to odwraca się on od Boga i zamiast szukać tożsamości w swoim Stwórcy, szuka jej w sobie, a co gorsze, szuka jej w swojej seksualności, czyli w jednej z najpotężniejszych sił obecnych w ludzkim organizmie. Gdy człowiek świadomie dokonuje skrajnie egoistycznego wyboru i staje się bogiem sam dla siebie, dotyczy to także jego płci. Naturalne współżycie z płcią przeciwną zdaje się być niewystarczające, gdyż człowiek taki w swym oddalonym od Boga sercu błędnie myśli, że jedynie seks ze reprezentantem własnej płci jest w stanie go zaspokoić.
Jak wykazano wyżej na podstawie Słowa Bożego, homoseksualizm jest owocem ludzkiej pychy. Nie dziwi więc fakt, że miesiąc czerwiec w wielu krajach jest miesiącem przeznaczonym na świętowanie homoseksualnych praktyk pod sztandarem PRIDE (ang.: pycha, duma). Święta chrześcijańskie, czy inne narodowe, z reguły mogą liczyć na jeden/dwa dni uwagi, podczas gdy środowiska LGBT żądają całego miesiąca. To bardzo charakterystyczne dla nurtu homoseksualnego, który jest ruchem agresywnie postępującym wg schematu: ujawnienie się (tzw. coming out), żądanie uznania i praw, odbieranie praw innym grupom, szkalowanie ludzi, którzy się z owym ruchem nie zgadzają.
Jak powinien zachować się Kościół w obliczu ekspansji homoseksualizmu?
W wyniku coraz szybszego rozprzestrzeniania się rozwodnionej Ewangelii, kościoły są pełne przesłań typu: „Jezus Cię kocha bez względu na to, kim jesteś i jak żyjesz”, „Jezus był tolerancyjny”,„W kościele jest miejsce dla wszystkich, także dla tych, którzy chcą trwać w relacjach homoseksualnych”. Coraz częściej głosi się dzisiaj przesłania typu: „Przyjdź jaki jesteś i zostań jaki jesteś”. Ludzie przychodzą na nabożeństwo i wzruszeni przesłaniem pełnym miłości, idą pod scenę, wypowiadają słowa tzw. ‘modlitwy grzesznika’, wyrażają chęć podążania za Jezusem, po czym, na drugi dzień, żyją dokładnie tak samo, jak przed owym ‘nawróceniem’.
To oczywiste, że Kościół nie powinien atakować homoseksualistów. Co więcej – Kościół powinien ich kochać, tak jak kocha ich Bóg. Jednakże Jego miłość do ludzi nie oznacza, że toleruje On ich grzechy. To, że Bóg kocha homoseksualistów nie oznacza, że toleruje On grzech homoseksualizmu. Dlatego też Kościół powinien odnieść się do coraz mocniej na świecie promowanego tematu homoseksualizmu. Kościół musi powrócić do głoszenia pełnej Ewangelii jaką głosił Jezus, a On – choć nie atakował ludzi – wymagał od nich odwrócenia się od grzechu. Do kobiety przyłapanej na cudzołóstwie Jezus powiedział: „I ja ciebie nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz” (Jana 8:11). Po uzdrowieniu człowieka chorującego przez 38 lat, Jezus powiedział: „Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz więcej, aby nie przydarzyło ci się coś gorszego” (Jana 5:14). Apostoł Paweł głosił: „Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości, teraz jednak nakazuje wszędzie wszystkim ludziom pokutować” (Dzieje Apostolskie 17:30). Apostoł Piotr przemówił do tysięcy ludzi: „Pokutujcie i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na przebaczenie grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego” (Dzieje Apostolskie 2:38). Autor Listu do Hebrajczyków napisał: „Dlatego zostawmy podstawowe nauki o Chrystusie i przejdźmy do tego, co doskonałe, nie zakładając ponownie fundamentu, którym jest pokuta od martwych uczynków i wiara w Boga” (Hebrajczyków 6:1).

Pokuta, czyli odwrócenie się od grzechu, jest ewidentną częścią pojednania się z Bogiem. Bez niej, przyjście do Boga nie jest możliwe. Homoseksualizm jest grzechem i należy się od niego odwrócić. Słowo Boże wyraźnie o tym mówi: „Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą. Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga” (1 Koryntian 6:9-11). Innymi słowy, niektórzy z Koryntian, zanim zostali zbawieni, prowadzili homoseksualny styl życia. Tak samo jak niektórzy z nich cudzołożyli, czyli mieli stosunki płciowe z cudzą żoną lub cudzym mężem. Inni byli ‘rozpustnikami’, co w przekładach angielskich tłumaczone jest jako ‘the sexually immoral’, niemoralni seksualnie, czyli uprawiający seks z kimś, z kim nie są w związku małżeńskim. Inni kradli, jeszcze inni oddawali się pijaństwu. Ale żaden grzech nie jest zbyt wielki dla oczyszczającej mocy Jezusa. Wszyscy oni usłyszeli to samo: „zostaliście obmyci, zostaliście uświęceni, zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa.”
Wyobraźmy sobie cudzołożnika, który przyprowadzony na nabożeństwo przez swoją wierzącą żonę, słyszy kazanie, oddaje swoje życie Bogu, a jakiś czas później mówi do swojej żony – która mu przebaczyła i chce nadal z nim żyć – „Kochanie, dzisiaj idę przespać się z tamtą kobietą. Zrozum, to jest silniejsze ode mnie…”. Jedną z wielu rzeczy, jakie czułaby ta kobieta, to ból i gniew. Czułaby tak, bo tak czułby Bóg, a ona jest stworzona na Jego podobieństwo. Tak jak ta żona nie chce dzielić małżeńskiego łoża z inną kobietą, tak Bóg nie chce dzielić swojego ‘oddzielonego’ i obmytego dziecka z żadnym grzechem: „Małżeństwo jest godne czci u wszystkich i łoże nieskalane. Rozpustników zaś i cudzołożników osądzi Bóg” (Hebrajczyków 13:4).
Tymczasem słyszymy, że ‘homoseksualizmowi trzeba zrobić miejsce w kościele’. Dlaczego nie głosi się by zrobić też miejsce rozpuście i cudzołożeniu? Odpowiadając na słynne pytanie Czy Bóg kocha homoseksualistów?, spokojnie można odpowiedzieć: „Tak, ale Bóg wymaga także zaparcia się samego siebie”. Jezus powiedział: „Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną” (Mateusza 16:24). Bóg wymaga, byśmy uciekali od grzechu seksualnego: „Uciekajcie od nierządu. Wszelki grzech, który człowiek popełnia, jest poza ciałem. Lecz kto dopuszcza się nierządu, grzeszy przeciwko własnemu ciału” (1 Koryntian 6:18). Bóg wymaga byśmy powstrzymywali się od nierządu: „Taka jest bowiem wola Boga, wasze uświęcenie, żebyście powstrzymywali się od nierządu. Aby każdy z was umiał utrzymać swoje naczynie w świętości i poszanowaniu.” (1 Tesaloniczan 4:3-4).

Warto też wspomnieć, że coraz częściej słyszy się, że niektórzy ludzie rodzą się homoseksualistami. Załóżmy nawet, że istnieją – sprzeczne ze Słowem Bożym – opracowania naukowe w tym temacie, i że w niektórych przypadkach ludzie tacy się rodzą. Kościół musi jednak stanąć po stronie Słowa Bożego i głosić, tak jak głosił Jezus, że przecież i tak wszyscy musimy narodzić się na nowo: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego” (Jana 3:3). To prawda, że skoro rodzimy się z grzeszną naturą, dana osoba może urodzić się z większą podatnością na homoseksualność, podobnie jak ktoś rodzi się z tendencją do przemocy i innych grzechów. Nie oznacza to jednak, że ktoś taki – jeśli narodził się na nowo – ma prawo ulegać owym pragnieniom i wybuchać przy każdej prowokacji. To prawda, że pokusa angażowania się w zachowania homoseksualne jest dla niektórych realna. Nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować to, co czujemy, ale możemy i musimy kontrolować to, co robimy z tymi uczuciami. Słowo wzywa nas do odnowienia umysłu i opierania się pokusom, do uciekania od nich i do utrzymania ciała w świętości. Kościół musi głosić za Apostołem Pawłem: „Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała” (Galacjan 5:16).
Celem niniejszego artykułu nie jest uderzenie w środowisko LGBTQ+. Ponownie powtórzę to, co już podkreśliłem – jako chrześcijanie jesteśmy powołani do wzajemnej miłości, miłości, której źródłem jest sam Bóg. Tak jak Bóg kocha każdego człowieka bez wyjątku, tak i my chcemy okazywać tę miłość innym, pomóc, kiedy mamy ku temu sposobność i być odzwierciedleniem natury Jezusa. Niemniej, miłość do człowieka wcale nie oznacza przesuwania marginesu, pójścia na kompromis, ani akceptacji dla postaw i zachowań, które w świetle Słowa Bożego są jednoznacznie określone jako grzeszne. Biblia stawia sprawę jasno i właśnie dlatego w obliczu narastającej ekspansji homoseksualizmu Kościół musi wziąć sobie do serca słowa Jezusa: „Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi” (Mateusza 5:13). Kościół musi stanąć w obronie wartości, za które Jezus umarł. Zwłaszcza, iż w ostatnich czasach nasilają się ataki homoseksualistów na Jezusa i chrześcijaństwo.
Dobitnym tego przykładem jest parodia Ostatniej Wieczerzy zaprezentowana przez reprezentantów środowisk LGBTQ+ podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Paryżu 26 lipca 2024 r. Można zadać sobie pytanie, jak zareagowaliby np. muzułmanie, gdyby zostali tak wyśmiani na takim globalnym wydarzeniu? Pewne granice zostały przekroczone w Paryżu do tego stopnia, że bardzo popularna w USA guru fitness Jillian Michaels – wypowiedziała się 31 lipca na łamach foxnews.com: „Dlaczego miałbyś nie zachowywać się w sposób, w jaki chcesz być traktowany. Traktuj ludzi tak, jak sam chcesz być traktowany. Żądamy tolerancji i szacunku, a następnie kpimy z czegoś świętego dla ponad 2 miliardów chrześcijan. Tego rodzaju hipokryzja i brak zrozumienia to zły wizerunek”. Mówi to kobieta znana ze słów: „Powiedzmy, że wierzę w zdrową miłość. Jeśli zakocham się w kobiecie, to super. Jeśli zakocham się w mężczyźnie, to też super. O ile się zakochasz… to tak jak z organicznym jedzeniem. Jem tylko zdrową żywność i chcę tylko zdrowej miłości!”. Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, w oświadczeniu opublikowanym 30 lipca 2024 r. na platformie X (dawniej Twitter), potępił akt zniewagi wobec Jezusa Chrystusa, pisząc: „Szacunek dla #JezusChrystus jest niepodważalną, ostateczną kwestią dla muzułmanów. Potępiamy te zniewagi wymierzone w święte postacie boskich religii, w tym Jezusa Chrystusa”. Elon Musk, samozwańczy ateista, który – jak twierdzi – wierzy w niektóre chrześcijańskie zasady, 27 lipca 2024 r. opublikował na platformie X słowa: „Jeśli nie będzie więcej odwagi, by stanąć w obronie tego, co sprawiedliwe i słuszne, chrześcijaństwo zginie.”
Czy naprawdę lesbijka, muzułmanin i ateista muszą zabierać głos w ‘obronie’ chrześcijańskich wartości? Czy naprawdę Kościół nie jest już w stanie tego zrobić z mocą i przekonaniem? Czy
Kościół zapomniał, że jest to jego obowiązkiem i biada mu, jeśli tego nie zrobi?
Jeśli bowiem głoszę ewangelię, nie mam się czym chlubić,
bo nałożono na mnie ten obowiązek, a biada mi, gdybym ewangelii nie głosił.
1 Koryntian 9:16
1 Wulfsohn, Joseph A. „Jillian Michaels says Olympics opening ceremony mocking Last Supper was a 'big F. U.' to Christians”. Fox News, dostęp 27.08.2024, https://www.foxnews.com/media/jillian-michaels-says-olympics-opening-ceremony-mocking-last-supper-big-f-u-christians 2 „Wikipedia: Jillian Michaels,” Wikimedia Foundation, ostatnio edytowano 28.07.2024, dostęp 27.08.2024, https://en.wikipedia.org/wiki/Jillian_Michaels 3 „Iran’s Ayatollah Khamenei Condemns Disrespect to Jesus Christ in Paris Olympics Opening Ceremony,” Prnigeria, dostęp 27.08.2024, https://prnigeria.com/2024/07/31/iran-ayatollah-khamenei/ 4 Higgins, Tim. „Elon Musk’s Walk With Jesus”. The Wall Street Journal. Dostęp 27.08.2024, https://www.wsj.com/tech/elon-musk-religion-christianity-4545dd8b